Dla firm i mieszkańców

Zawodnik klubu ACT Warszawa na KSW 18 pokazał, że potrafi walczyć bardzo efektownie. Pod tym względem na pewno przypomina Chalidowa, choć na pewno musi się jeszcze wiele nauczyć.

Jego walka z Daną z całą pewnością mogła się podobać i młody wojownik występujący w wadze lekkiej może liczyć na kolejne występy na KSW. W jednej z akcji Ażijew z takim impetem zaatakował rywala, że ten wypadł poza liny ringu i o mało z niego nie spadł. Czeczen w tej sytuacji dopadł do Niemca i... zachował się bardzo w porządku. Chciał przytrzymać przeciwnika, by ten upadając nie zrobił sobie krzywdy.

- Pomimo swojego skromnego doświadczenia pokazał, że jest w stanie usadzić poważnego zawodnika. Było tu widać zdecydowaną przewagę. Ażijew to zawodnik pozbawiony cwaniactwa i oby pozostał takim jak najdłużej, bo wiadomo, że z wiekiem, tytułami i rekordami jednak się to zmienia - ocenił występ Czeczena Martin Lewandowski, jeden z współwłaścicieli federacji KSW.

Jak sam Ażijew ocenia swój debiut na profesjonalnej gali MMA? - Walka była dość ciężka, dostałem między innymi cios kolanem w klatkę, co odczuwam - mówił po pokonaniu Dany na punkty. - Jestem jednak zadowolony z pracy, którą wykonałem - dodał w rozmowie z MMARocks.pl.

"Nowy Mamed" najwyraźniej ma też inklinacje to występów przed wielotysięczną publicznością. Przyznał, że w Płocku kibice wcale go nie tremowali. Wręcz przeciwnie - działali na niego mobilizująco.